Jutro 8. rocznica…

Jutro 8. rocznica wprowadzenia wyższych stawek VAT (które to miały obowiązywać tylko przez 3 lata – do 2014)

#pis #po #polityka #podatki #ekonomia #biznes

#szkolastandard Poznajcie…

#szkolastandard

Poznajcie historię Tao Huabi – chińskiej businesswoman, która dorobiła się olbrzymiej fortuny, choć na początku swojego życia tkwiła w skrajnym ubóstwie.

Natknęliście się kiedyś na ostre sosy Lao Gan Ma? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Link do artykułu.
Link do znaleziska (zachęcam do wykopywania).
Link do oryginału.

Standardowo zapraszam na fanpage na Facebooku – dzięki za wszelkie polubienia!

#angielski #angielskizwykopem #jezykangielski #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #swiat #chiny #ekonomia #biznes

Tacy ludzie dziś kierują…

Tacy ludzie dziś kierują Polską. Jaki kurwa wstyd. Co trzeba mieć w głowie, żeby na takich ludzi głosować. Spaliłbym się ze wstydu, gdybym głosował na PiS. Głosujecie na pis bo pleban tak powiedział czy co? #takaprawda #polityka #bekazkatoli #ekonomia #wegiel

Załamałem się. Czeka mnie…

Załamałem się. Czeka mnie konkurencja z ukrami i praca za najniższą stawkę, o ile w ogóle… Sorry, muszę o tym napisać, bo po raz pierwszy w życiu poczułem prawdziwy strach egzystencjalny. Jeśli ktoś wam powie, że w Polsce istnieje rynek pracownika, to możecie go wyśmiać… Może istnieje w ochronie, gdzie biorą każdego, przy wykładaniu towaru, albo do pracy w gastronomii, jako kelner czy zmywak. (Albo, gdy jest się dobrym programistą – ale to inna bajka). Nikogo z ludzi pracujących w tych branżach nie urażając xD Ale gdy idzie o coś wyżej, to porażka. Mnie sprawa jeszcze nie dotyczy, ale mój kuzyn właśnie zaliczył glebę. Facet 34 lata, z wyższym wykształceniem, świetny angielski (C2) i rosyjski (C1), do tej pory pracujący w biurze tłumaczeń, potrafiący tworzyć teksty, tłumaczyć, poprawiać i mający swoje portfolio, nie może znaleźć innej pracy od pół roku… Setki wysłanych CV, ponad 30 rozmów kwalifikacyjnych i najwyższa oferta jaką dostał to… 3000 zł netto. SERIO! A to naprawdę mądry kolo i obyty.To jak ja skończę? 🙁 I to na koniec roku 🙁
#praca #przegryw #porazka #masakra #wykop #depresja #strach #ekonomia #zarobki #mlm

Świetne wyjaśnienie istoty…

Świetne wyjaśnienie istoty nierówności autorstwa Kamila Cebulskiego
#bekaztaguantykapitalizm #antykapitalizm #kapitalizm #ekonomia

Biedni biednieją, bo nie muszą być już majętni, aby przeżyć. Bogaci się bogacą, bo muszą odkładać pieniądze na narzędzia pracy dla biednych, aby zrealizować swoje cele. Ot cała tajemnica.
Gdy gospodarka jest nierozwinięta to jest bardzo małe zróżnicowanie tego czym ludzie się zajmują. Ludzie bogaci i biedni nie odstają za bardzo od siebie. Ładnie to widać na przykładzie rolnictwa.
Polska wieś jeszcze 20 lat temu. Masa małych gospodarstw po 5 do 15 hektarów. W prawie każdym mały traktor, trochę sprzętu. W każdym gospodarz, który potrafił robić wszystko. Murarz, tynkarz i akrobata w jednym. Inaczej się nie dało przeżyć.
W takim systemie ludzie nazwijmy ich biednymi, ludzie o wysokiej preferencji czasowej czyli tacy, którzy w teście cukierkowym za dzieciaka wolą zjeść jednego cukierka teraz niż czekać godzinę na więcej cukierków są zmuszeni do oszczędzania i do kupowania swoich własnych narzędzi pracy. Nie ma dla nich alternatywy w postaci pracy. Muszą obrabiać pole aby przeżyć, a aby to robić, to zanim wydadzą na bilet do kina czy wycieczkę zagraniczną najpierw kupią traktor i narzędzia.
Z drugiej strony mamy ludzi o niskiej preferencji czasowej. Takich, którzy nie bardzo godzą się na życie, aby przeżyć. Nie tylko chcą żyć lepiej, ale jeszcze mieć oszczędności na czarną godzinę, aby prawidłowo zabezpieczyć swoją rodzinę. Oni nie wyjdą do kina czy nie wyjadą na wakacje dopóki nie odłożą pieniędzy na lepsze narzędzia. Np. zorganizują biogazownię i zagospodarują na ten cel słomę, którą do tej pory wszyscy rolnicy palili. Taka biogazownia to budynek za setki tysięcy zł, sprzętu za kolejne, jakiś magazyny zbiorniki ładne kilka milionów kapitału. I w takiej biogazowni zatrudnią jednego rolnika do pilnowania. Zapłacą mu lepiej niż gdyby zarabiał na polu, a i inni rolnicy szczęśliwi bo mają gaz taniej niż gdy kupują z Rosji po jednej z najdroższych cen na świecie wynegocjowanej przez Pawlaka z PSL.
Jednak wyższa pensja tego rolnika co teraz przeszedł na etat to nie wszystkie zmiany w strukturze. Ten rolnik nie potrzebuje już tylu narzędzi. Nie potrzebuje pola, nie potrzebuje traktorów, maszyn. Zarabia dużo więcej niż wcześniej prowadząc gospodarstwo, jednak nie potrzebuje narzędzi. Pozbywa się ich. Jego majątek spadł, pomimo tego, że zarabia więcej. A, że nie ma parcia na zostanie kolejnym milionerem, chodzi do kina i jeździ na wycieczki i nie ma parcia na otwarcie drugiej biogazowni czy jakiegokolwiek innego przedsięwzięcia wymagającego więcej kapitału to z zadowoleniem sobie pracuje.
Gospodarka się rozwinęła. Biedny zarabia więcej, ale jego majątek zmalał. Bogaty zarabia więcej, a i majątek wzrósł. Tylko czy jest to jego majątek? Wszak domu nie zmienił, samochodu nie zmienił. Zmieniło się tylko to, że ma nowocześniejsze narzędzia pracy, droższe, bardziej wyspecjalizowane, wymagające większej ilości kapitału. I jest właścicielem tych narzędzi dla siebie, jak i dla pracownika.
Aby ludzie zarabiali więcej musi zaistnieć sytuacja, że biedni biednieją, a bogaci się bogacą. Błędem jest tylko rozumowanie, że bogactwo bogatych oznacza 10 zamiast 1 ferrari w garażu. Raczej to oznacza bycie właścicielem 10 ciągników, a każdy z nich może orać na kilkanaście czy kilkadziesiąt skib naraz. Frajdy z tego bogacz nie ma. Ale to jedyna opcja aby zbudować jakąś bardziej zaawansowaną firmę, gdyż człowieka o wysokiej preferencji czasowej zmusisz do zaoszczędzenia tylko tylu pieniędzy, aby mógł przeżyć.
Dlatego też w transporcie coraz rzadziej się zdarza, że kierowca jest właścicielem ciężarówki czy w budownictwie coraz rzadziej się zdarza, że budowlaniec jest właścicielem koparki, betoniarki a nawet młotka. I tak jest w każdej dziedzinie. I każdemu takie ułożenie spraw jest na rękę.
I w ten sposób biedni biednieją. Bogaci się bogacą. Tylko jakimś dziwnym trafem wszyscy zarabiają więcej, żyją dłużej, szczęśliwiej i na dużo wyższym poziomie.

Z racji okrągłej rocznicy…

Z racji okrągłej rocznicy Ustawy Wilczka pozwolę wrzucić sobie fragment „Anatomii Słabości”, czyli wywiadu-rzeki Roberta Krasowskiego z Ludwikiem Dornem. Jedną z pierwszych pozycji, którą wzięli sobie na warsztat była właście ta ustawa, co do której Dorn ma zdanie zgoła odmienne od większości.

Dla mnie nie była ona ani wybitna, ani okrutna – chyba dobrze opisał to swego czasu @BarekMelka:

Bardzo mało w sumie powiedział o tej ustawie, natomiast prawdą jest, że to jest mit dla prawicy. Jasne, można sobie przeczytać tę ustawę i pomasturbować się do tego jaka ona krótka (tylko 5 stron i 54 artykuły!), że według jej treści prowadzenie działalności gospodarczej poza kilkoma branżami było proste, łatwe, bez biurokracji i tak dalej. Można sobie wtedy wyobrażać jakąś kapitalistyczną, paróweczkową utopię. Kilka lat dłużej by obowiązywała i bylibyśmy bogaci jak Niemcy! Zły Balcerowicz przyszedł i ją zabił!
Pomijamy wtedy jednak całe otoczenie instytucjonalne. To, że właścicielem większości lokali i środków produkcji, głównym dostawcą i głównym klientem w gospodarce było państwo. Do większej działalności niż stragan czy warsztat potrzebny są banki. Co było w 1988 roku? NBP, PKO BP (od zaledwie roku wydzielony z NBP!), Pekao, Bank Handlowy. Wszystko państwowe, w dodatku chyba tylko NBP udzielał kredytów. Zajebiście konkurencyjne warunki na pewno mógł otrzymać niezależny przedsięborca. A wszystko to w warunkach przyspieszającej inflacji (60,2%) i coraz gorszej sytuacji gospodarczej.

A tutaj już Ludwik Dorn, w osobie własnej:

Miękkiego lądowania całej formacji w szyku uporządkowanym działania rządu Rakowskiego na pewno nie były w stanie zagwarantować i chyba nawet nie taki był ich sens. Natomiast opiewana przez liberałów ustawa Wilczka była wynikiem egzystencjalnej refleksji tamtego obozu.

Kiedy stało się jasne, że władzy w obecnym kształcie nie da się utrzymać, pojawiła się potrzeba otworzenia możliwości szybkiego zakumulowania innych dostępnych dóbr. Takich, które mogą przyszłość uczynić bardziej bezpieczną. Oznaczało to oparcie się na bardzo różnym biznesie, w większości szemranym bądź przestępczym, ale to nikomu nie przeszkadzało. Bo przecież to był świat ich ludzi. Zdejmując kontrolę nad gospodarką, komuniści zapewniali tym, którzy dysponują największym kapitałem – czyli swoim ludziom – swobodę grabieży.

Oczywiście ta swoboda była potencjalnie dla wszystkich, ale tak to wyglądało jedynie w teorii. W praktyce było inaczej. Bo co się dzieje, jak wódz mówi swojej drużynie: „kochani, przestajemy się troszczyć o porządek”, i jeszcze dodaje: „a teraz wolno grabić”, nawet jeśli przy okazji prawo grabieży przyznaje wszystkim innym dookoła? Otóż w takiej sytuacji chłop pańszczyźniany najwyżej drugiemu chłopu kurę ukradnie, natomiast wszystkie cenniejsze dobra wezmą drużynnicy i wojowie wodza. Mało tego, aby wziąć całą pulę, wejdą w układy ze zbójami z lasu.

A zatem ustawa Wilczka to tłumaczenie słów Gorbaczowa na lokalny kontekst i na życiowe konkrety. Gdy towarzysz Gorbaczow mówi: „nie liczcie więcej na nasze bagnety”, to znaczy róbcie, co chcecie, radźcie sobie sami, ja na wszystko się zgadzam. I to samo mówią liderzy PZPR swoim towarzyszom „nie liczcie, że partia dłużej wam zapewni te sklepy z żółtymi firankami, przydziały polonezów itd. Radźcie sobie sami”.

Ale żeby sobie poradzili, liderzy PZPR organizują im przestrzeń, pozwalają im poradzić sobie w nowych warunkach. Nie rozdają dóbr jak dawniej, ale dają narzędzia, aby te dobra sami szybko zdobyli. I tak się stało. Sprytniejsi ludzie aparatu i służb sobie poradzili, a co głupsi prowadzili kioski z warzywami i teraz na transformację gardłują.

L. Dorn, R. Krasowski – „Anatomia Słabości”, s. 10-11

#neuropa #4konserwy #polityka #ekonomia #prl #ekonomia #ustawawilczka

W Punkt #polityka…

W Punkt

#polityka #bekazprawakow #bekazpisu #dobrazmiana #neuropa #4konserwy.ru #polska #osmiorniczki #platformaobywatelska #osmiornice #pis #skok #afera #ekonomia #knf #nbp

Wiecie dlaczego Korea…

Wiecie dlaczego Korea Południowa jest bogatsza od Polski? Kraj mniejszy, bez zasobów. 30 lat temu ta sama populacja co Polski, poziom rozwoju niczym afrykańska dziura. Ktoś mądry uznał tam, że skoro nie mają zasobów, uczynią zasób z mózgów jej obywateli. Ktoś też się konsekwentnie tego trzyma od 30 lat. Dla młodego Koreańczyka edukacja jest wszystkim. Chodzą do państwowej szkoły, później do prywatnej, lekcje kończą między 22-23. Wyrabia się bezwzględną dyscyplinę w szkole i pracy. Pracownicy zwracają się do siebie: „inżynierze nadzoru”, „inżynierze napraw”, „inżynierze projektu”. Panuje ścisła hierarchia i drabina awansu. Szkoła i praca są niczym wojsko. Kraj jest tak bogaty, że nawet bezdomni latają z macbookami. W Polsce każdy ma wyjebane na wiedzę, umiejętności, wykształcenie.
Wynagradzane są nieroby #dobrazmiana poglębi ten problem znacznie, dając darmowe 500zł, dopłaty do prądu, do mieszkania, do żarcia, do wszystkiego. Ludziom, którzy powinni się edukować, kwalifikować, pracować lub po prostu zdechnąć.

#polska #biznes #gospodarka #ekonomia

W co zainwestować 50 tysięcy…

W co zainwestować 50 tysięcy złotych?
To co przychodzi mi do głowy to jakieś miejsce parkingowe. Co waszym zdaniem jest najlepsze i daje pewny zysk? Czy może czekać i odłożyć tak np. 80 tysięcy i wtedy… wlasnie, co?
Interesuje mnie niskie ryzyko więc pewnie nieruchomości itp. Polecacie jakieś blogi, książki?
Będę bardzo wdzięczny za nakierowanie.

pokaż spoiler tylko proszę bez komentarzy w stylu, dołóż 150 tysięcy i kup coś normalnego 😀

#ekonomia #biznes #inwestycje #pytaniedoeksperta

Ekonomia randek Im więcej…

Ekonomia randek

Im więcej kawalerów przypada na jedną pannę w społeczeństwie, tym mężczyźni mniej oszczędzają i są skłonni bardziej się zadłużać. Proporcje pomiędzy płciami w społeczeństwie wpływają na sytuację gospodarczą całych miejscowości.

Dwa miasta – Macon i Columbus w stanie Georgia na południowym wchodzie USA – mają  podobną historię i sytuację ekonomiczną, ale mieszkańcy każdej z  tych miejscowości mają odmienne zwyczaje odnośnie wydawania pieniędzy. Średnie zadłużenie konsumenckie mieszkańców Columbus jest o 2,7 standardowego odchylenia wyższe niż mieszkańców Macon (różnica to 3 497 dol. w przeliczeniu na konsumenta). Różnica wynika z innej relacji w liczbie kobiet i mężczyzn w każdym z tych miast. W Macon na każdą pannę przypada tylko 0,78 kawalera. W Columbus ten wskaźnik wynosi 1,18.

To nie jest jednostkowy przykład. Po zestawieniu wskaźnika liczby niezamężnych kobiet do nieżonatych mężczyzn (współczynnik ten mieścił się w granicach 0,78–1,63, przy czym wyższa od jednego wartość wskaźnika oznacza więcej kawalerów, niż panien) oraz średniego zadłużenia w 134 amerykańskich miastach, okaże się, że w całych USA funkcjonuje prawidłowość, że im więcej mężczyzn musi konkurować o kobiety, tym więcej jest wydawanych kart kredytowych i tym wyższe są zaciągane przez nie długi (więcej na ten temat w pracy  „The Financial Consequences of Too Many Men: Sex Ratio Effects on Saving, Borrowing, and Spending”).

Impuls konkurencji

Z tych danych nie wynikało jednak, kto nadmiernie się zadłuża: mężczyźni czy kobiety. Dlatego przeprowadzono eksperyment, w którym wzięło udział 205 osób (w tym 104 kobiety) w wieku 18–36 lat (średnio 21,5 roku). Otrzymali oni 10 dol. za wzięcie udziału w eksperymencie oraz dodatkową kwotę zależną od ich wyborów w badaniu. Pokazano im również zdjęcia kobiet i mężczyzn w wieku 18–30 lat, twierdząc, że pochodzą one z lokalnej strony randkowej. Następnie poproszono o policzenie kobiet i mężczyzn na zdjęciach, co miało zasugerować, przedstawicieli której płci jest więcej w okolicy. Wreszcie zadano im serię pytań, w których musieli wybrać między otrzymaniem teraz pewnej kwoty albo za 33 dni (na przykład 30 dol. teraz albo 60 dol. za 33 dni). Okazało się, że mężczyźni, którzy wcześniej otrzymali sugestię, że w okolicy jest mniej kobiet, stawali się o wiele bardziej impulsywni, częściej woleli dostać pieniądze od razu.

W kolejnym eksperymencie część uczestników przeczytała artykuł z „Chicago Tribune”, w którym udowadniano, że w najbliższym czasie będzie więcej mężczyzn niż kobiet. Druga część dostała do przeczytania artykuł udowadniający tezę przeciwną. Następnie uczestnicy mieli sobie wyobrazić, że otrzymali właśnie pracę z pensją 2 tys. dol. Poproszono ich też o powiedzenie, jak wydaliby te pieniądze. Mężczyźni, którzy otrzymali informację o liczebnej przewadze swojej płci w okolicy, chcieli pożyczyć z pośrednictwem karty kredytowej prawie dwukrotnie więcej w stosunku do oszczędności (rocznie około 840 dol.) niż ci, którzy byli przekonani o nadwyżce kobiet (ci pożyczyliby tylko około 480 dol. więcej niż zaoszczędzili).

Wreszcie zapytano uczestników eksperymentu o opinie, ile mężczyzna powinien wydać na prezent walentynkowy, posiłek w restauracji w czasie randki czy pierścionek zaręczynowy. I tym razem mężczyźni, którzy słyszeli o większej liczbie mężczyzn niż kobiet, byli gotowi wydać więcej. Co ciekawe, także kobiety, które dowiedziały się o „nadmiarze” mężczyzn, uważały, że powinni oni za powyższe rzeczy zapłacić więcej.

Kobiety wolą bogatych

Wiele wskazuje na to, że wzrost wydatków mężczyzn w odpowiedzi na wzrost konkurencji na rynku matrymonialnym jest racjonalny. Zatrudniono sześciu atrakcyjnych fizycznie, heteroseksulanych 20-latków, którzy w słonecznych dzień, latem, w mieście Vannes we Francji próbowali uzyskać numer telefonu od spotkanych na ulicy kobiet w wieku 18–25 lat, informując je, że chcą później zadzwonić i umówić się na randkę (więcej na ten temat w pracy Nicolasa Gueguena i Lubomira Lamy „Men’s social status and attractiveness: Women’s receptivity to men’s date requests”  – Status społeczny mężczyzny i atrakcyjność: responsywność kobiet na propozycje randek ze strony mężczyzn). Aktorzy przeprowadzali ten scenariusz, podjeżdżając trzema różnymi samochodami, które miały być sugestią poziomu ich zamożności: nowym Audi A5 Ambition Luxury (cena około 70 tys. dol.), jednoroczne Renault Mégane (około 29 tys. dol.) oraz 15-letnie Renault 5 Super Campus (około 1 tys. dol.). Okazało się, że aktor w najdroższym aucie uzyskał numer telefonu w 23,3 proc., w tańszym w 12,8 proc., a w najtańszym w 7,8 proc. przypadków. Z eksperymentu wynika, że ostentacyjne sugerowanie zamożności pozwala prawie trzykrotnie zwiększyć szansę na randkę.

Wygląda na to, że mężczyźni doskonale zdają sobie z tego sprawę. Jose C. Yong i Norman P. Li w pracy „Cash in hand, want better looking mate: Significant resource cues raise men’s mating standards” (Z gotówką w garści wolę ładniejszą partnerkę: Sugestie odnośnie do własnej zamożności podnoszą wymagania mężczyzn w stosunku do partnerek) przeprowadzili eksperyment, w którym poprosili uczestników o przeliczenie pieniędzy (52 banknotów dwudolarowych lub 52 banknotów 50-dolarowych) oraz dla porównania 52 kartek papieru, a następnie poprosili ich o wypełnienie testu, w którym każdy miał określić minimalne wymagań (fizyczna atrakcyjność, kreatywność, osobowość i status społeczny) wobec osób, z którymi umówiliby się na randkę. Okazało się, że mężczyźni, którzy przeliczali banknoty o najwyższym nominale, mieli największe wymagania wobec partnerek, podczas gdy wymagania kobiet nie zmieniały się w zależności od banknotów. Eksperyment potwierdził także, że kobiety mają o wiele wyższe wymagania wobec partnerów i pod względem wybredności dorównywali im tylko mężczyźni przeliczający banknoty 50-dolarowe.

Monogamia – ewolucyjna przewaga

Co ciekawe, także ekonomiczne powody sprawiają, że obecnie żyjemy w zdecydowanej większości w społeczeństwach, w których normą jest monogamia, a poligamia odstępstwem od normy. W historii bowiem to poligamia była normą. Z 1231 społeczeństw wymienionych w „Ethnographic Atlas Codebook” 84,6 proc. to społeczeństwa poligamiczne, 15,1 proc. monogamiczne, a w 0,3 proc. praktykowano poliandrię (jedna kobieta mogła utrzymywała stały związek z wieloma mężczyznami).

Jak pisze Richard Alexander w książce „The Biology of Moral Systems” (Biologia systemów moralnych), już starożytnych cywilizacjach Grecji i Rzymu, na długo przed powstaniem chrześcijaństwa, istniały prawa zakazujące posiadania więcej niż jednej żony. Oczywiście w praktyce wielu – szczególnie zamożnych – mężczyzn miało konkubiny albo niewolnice, jednak liczba ich partnerek była mniejsza niż w społeczeństwach, w których poligamia nie była zakazana. W efekcie biedniejsi kawalerowie mieli większe szanse na założenie rodziny.

Rodzi się pytanie: dlaczego bogaci mieliby dobrowolnie oddawać pola biednym? Otóż społeczeństwa, w których zakazywano poligamii, to także społeczeństwa, w których o dostępie do zasobów decydowano prowadząc wojny. Do wygrywania wojen potrzebna jest duża armia, która składa się w większości z niezamożnych mężczyzn. Tak więc powszechność monogamii to skutek tzw. doboru grupowego. Walkę o zasoby wygrywały te społeczeństwa, w których były duże armie zbudowane z mężczyzn, którzy zdecydowali się pozostać na danym terytorium ze względu na dużą ilość wolnych kobiet.

Ekonomia randek

#logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski
#logikarozowychpaskow #rozowepaski
#gospodarka #ekonomia #zwiazki

TVP Info, Michał Rachoń: CO2…

TVP Info, Michał Rachoń: CO2 jest w wodzie mineralnej. Też truje?

Michał Rachoń postanowił wyjaśnić widzom TVP Info, że to nie PiS, ale Unia i Platforma odpowiadają za podwyżki cen prądu. Przekonując, że globalne ocieplenie to głupota, sięgnął po tak naukowe argumenty jak ten, że przecież CO2 jest też w szklance wody i nikogo nie truje.

https://opinie.wp.pl/absurdalna-dyskusja-o-klimacie-w-tvp-info-rachon-co2-jest-w-wodzie-mineralnej-tez-truje-6332357560440961a
#neuropa #bekazprawakow #heheszki #finanse #gospodarka #ekonomia #nauka #polityka #polska #energetyka

Dlaczego system kulturowy…

Dlaczego system kulturowy jest tak skonstruowany ze faceci musza scigac sie o kobiety, ze to kobiety maja duzo wieksze wymagania wobec partnera, oraz kobiet jest zwyczajnie mniej (niż demograficzny w szerokim spektrum wieku 20-30 lat)?

Dzieki temu mezczyzni musza zapierdalac na swoj status spoleczny, tak by moc miec relacje z chociazby przecietna kobieta, dzieki temu mezczyzni zapierdalaja co jest bardzo oplacalne dla rzadu, ktos musi placic podatki nie?

Co gdyby faceci odpuscili w #wyscigocipe i dali sobie spokoj? Bylby taki chaos ze japierdole, rynek by sie zapadl chyba.

#przemyslenia #przegryw #tfwnogf #ekonomia #przemysleniazdupy